„Mam chłopaka” co odpowiedzieć kobiecie przy próbie podrywu

„Mam chłopaka / mam męża” często kończy rozmowę, zanim ta zdąży się na dobre rozpocząć.

W filmie poniżej przedstawiam swoje doświadczenia z podejść do kobiet i pokazuję, dlaczego
nie zawsze warto traktować taką odpowiedź jako definitywną odmowę.

Zwracam uwagę przede wszystkim na kontekst, mowę ciała, ton głosu oraz przebieg całej interakcji, zamiast skupiać się wyłącznie na wypowiedzianych słowach.

Największym błędem jest automatyczne wycofanie się po pierwszej przeszkodzie.

Moim zdaniem dużo ważniejsze od przygotowanych tekstów jest zachowanie spokoju, pewności siebie oraz umiejętność odczytywania sygnałów płynących od drugiej osoby.

W filmie pokazuję również dwa przykładowe scenariusze rozmowy, które nie są gotowymi formułkami do nauczenia się na pamięć, lecz inspiracją do wypracowania własnego stylu komunikacji.

Jeżeli interesuje Cię temat podrywania kobiet na ulicy, obejrzyj cały materiał. Znajdziesz w nim przykłady konkretnych reakcji oraz wyjaśnienie mechanizmów, które – według moich doświadczeń – mogą wpływać na rozwój rozmowy.

Pamiętaj jednak, że każda sytuacja jest inna, a proponowane rozwiązania warto traktować jako punkt wyjścia do budowania własnej autentyczności, a nie uniwersalny schemat działania.

Najważniejsze wnioski z filmu

  • Nie każda odpowiedź „mam chłopaka / mam męża” musi oznaczać definitywną odmowę.
  • Zwracaj uwagę nie tylko na słowa, ale również na mowę ciała i sposób ich wypowiedzenia.
  • Nie pokazuj rozczarowania ani frustracji po pierwszej przeszkodzie.
  • Gotowe teksty na podryw nie zastąpią autentycznego stylu rozmowy.
  • Doświadczenie zdobyte w praktyce jest ważniejsze niż uczenie się schematów.
  • Każdą rozmowę warto prowadzić z wyczuciem i szacunkiem dla granic drugiej osoby.

FAQ - najczęściej zadawane pytania o sytuację, gdy kobieta mówi "mam chłopaka / mam męża"

Co odpowiedzieć, gdy kobieta mówi „mam chłopaka / mam męża”?

Nie warto reagować automatycznym zakończeniem rozmowy tylko dlatego, że padło takie stwierdzenie.

Zamiast koncentrować się na przygotowanych tekstach, co odpowiedzieć, proponuję obserwację tonu głosu, mowy ciała i przebiegu całej sytuacji. Każda reakcja powinna być naturalna i dopasowana do własnego stylu, a nie wyuczona na pamięć.

Czy „mam chłopaka / mam męża” zawsze oznacza odmowę?

Część kobiet może używać tej odpowiedzi jako sposobu na szybkie zakończenie niechcianych lub zbyt nachalnych rozmów. Nie należy z góry zakładać ani tego, że odpowiedź jest prawdziwa, ani tego, że jest nieprawdziwa. Kluczowe jest obserwowanie całego kontekstu i uszanowanie wyraźnej odmowy.

Czy warto uczyć się gotowych tekstów na podryw?

Formułki mogą sprawić, że rozmowa będzie brzmiała nienaturalnie. Zachęcam raczej do zrozumienia mechanizmów rozmowy oraz budowania własnego sposobu komunikacji. Autentyczność i swoboda mają większe znaczenie niż recytowanie wcześniej przygotowanych zdań.

Jak nabrać pewności siebie podczas rozmowy z kobietą?

Pewność siebie buduje się przede wszystkim poprzez praktykę i zdobywanie doświadczenia w realnych sytuacjach. Analiza filmów czy artykułów może być pomocna, ale nie zastąpi bezpośrednich rozmów. Im więcej spokojnych i naturalnych interakcji, tym łatwiej zachować opanowanie i reagować adekwatnie do sytuacji.

"Mam chłopaka / mam męża" - transkrypcja filmu

Prawie każda kobieta na ulicy powie Ci:
„mam chłopaka / mam męża”. Jak na to
zareagować? Czasem jest to prawda, ale
bardzo często to jest tarcza ochronna,
odsiewanie natrętów, odsiewanie
desperatów. Jeżeli podszedłeś do
kobiety, chciałeś konkretnie ją poznać
i nagle na tekst „mam chłopaka / mam męża”
reagujesz: „Okej, to dziękuję bardzo,
cześć, pa, pa”, to zobacz, co ona sobie
myśli:
Chciał konkretnie mnie poznać, a widzę,
że chciał mnie tylko… nie wiem, pobawić
się chyba tylko… albo podchodzi tak do
każdej, albo to jakiś podrywacz,
albo jest zdesperowany, albo bierze byle
jaką, byleby jakakolwiek była. Ważne
jest Twoje wyczytanie sygnałów,
poczucie energii, czy ściemnia, czy nie.
Po mowie ciała też to widać, czy kobieta
kłamie, po tonie głosu, po tym, czy
odpowiedziała
na pełne automatyzmie,
czy jednak zastanowiła się nad
odpowiedzią. To wszystko możesz
przeczytać, a nie reagujesz na słowa
kobiety. I pod to, co wyczytasz, możesz
ułożyć konkretną dalszą swoją wypowiedź.
Twoja mowa ciała i ton głosu nie mogą
zdradzić rozczarowania tym, że ona kogoś ma.
Problemem w tej sytuacji nie jest
to, co powiesz, tylko to, jak się
czujesz w tej sytuacji. Jeżeli
odpuszczasz przy pierwszej przeszkodzie,
to co kobieta myśli?: „Jeżeli później
pojawią się w tej znajomości jakieś
przeszkody, jeżeli się z nim zwiążę na
przykład, to on też będzie bardzo szybko
odpuszczał. On jest niemęski.” Tak
kobiety na to patrzą. Co ja mówię
kobietom, jak słyszę: „Mam chłopaka /
męża / nie mam czasu”? Ja akurat działam
odważnie,
lubię czasem dolać oliwy do ognia.
I mówię na przykład coś takiego:
(Mam chłopaka, mam męża, nie mam czasu)
„Dobra, a powiedz mi, a Ty zawsze jesteś
aż tak spięta? Powiedz tylko tak albo
nie i jak powiesz tak, to chyba jednak
cieszę się, że się nie poznamy – jednak
nie chcę Cię poznać, bo
aż tak nie przepadam za sztywnymi
kobietami.” Wtedy milknę, stoję pewnie,
patrzę jej głęboko w oczy, patrzę na jej
reakcję, jak reaguję na to, że
powiedziałem, że jest spięta i sztywna.
I przede wszystkim daję wybrzmieć tej
ciszy. Te słowa działają jak kotwice, a
kobiety nie lubią o sobie myśleć, że są
spięte i sztywne. Wtedy kobieta często
odwraca głowę i mówi: „Nie jestem
spięta, po prostu się śpieszę”. I bardzo
często to oznacza, że powiedziała „Mam
chłopaka” na pełnym automacie, a tak
naprawdę nie ma czasu, a nie, że ma
chłopaka. I ja wtedy lubię powiedzieć z
uśmiechem na twarzy, ale stojąc w
miejscu, nie ruszając się z miejsca,
nie idąc za tą kobietą:
„No! Teraz brzmisz normalnie. Już
myślałem, że każdego tak spławiasz tym
tekstem o chłopaku, ale muszę Ci coś
jeszcze powiedzieć…
Bo tak stanęłaś
i ja widzę, że Ty oprócz tego, że jesteś
spięta i sztywna,
to jesteś też jedną wielką kłamczuchą,
bo powiedziałaś, że nie masz czasu, że
się śpieszysz, a stoisz tu ze mną, a ja
zaczynam mówić coraz wolniej i coraz
więcej, a Ty dalej stoisz i nie
odchodzisz, czyli po prostu kłamiesz w
żywe oczy.” Teraz 3 sekundy prawdy.
Moja reakcja, czyli zatrzymanie się i
uśmiech
zmienia to, że odbieram jej status
niedostępnej. Moja łagodna sugestia, że
jest spięta, sztywna, że jest
kłamczuchą, uderza w jej autowizerunek,
uderza w jej ego. A wypunktowanie
kłamstwa
sprawia, że się poznajecie. Oczywiście
to jest moje, ja tak robię. Możesz, a
nawet powinieneś swoje rzeczy wymyślać,
dopasować pod swój styl, a nie
recytować, bo ktoś tak Ci powiedział.
Wtedy nie będziesz autentyczny, jak
będziesz to recytował kobiecie
i przyniesie to odwrotny skutek, bo
kobieta uzna, że jesteś zwykłym
natrętem. Teraz drugi przykład Ci podam,
żeby też zobrazować Ci, w którym kierunku
mógłbyś pójść. Drugi scenariusz, czyli
zdemaskowanie tego, że jest nudna.
Zauważ jak to robię i mówię. (mam
chłopaka)
„A nie mogłabyś czegoś bardziej ambitnego
wymyślić? To jest tak nudna i oklepane,
że szok. Brzmisz jakbyś czytała z
kartki. Serio.” Ale możesz to też
powiedzieć śmiejąc się, pokazując
całkowicie inną energię. I zobacz, jak
będziesz się uczył jakiś tam schematów,
trików i tak dalej, to nie będziesz
autentyczny, bo będziesz się skupiał na
tym, jak to zrobić zamiast na pokazaniu
tej autentyczności. Zobacz, możesz jedno
zdanie powiedzieć na dwa albo nawet
więcej sposobów. Ja uderzyłem w jej
ambicje, bo żadna kobieta nie chce i nie
lubi być uważana za przewidywalną, za
nudną. I kobieta często też kontynuuje:
„Ale ja naprawdę mam chłopaka”. I ja wtedy
mówię: „A co mnie to obchodzi? Czy ja
powiedziałem, że szukam dziewczyny?
Jedynie przez ułamek sekundy pomyślałem,
że możesz być ciekawą osobą i dlatego
zagadałem, a tu się okazuje, że jest
całkiem odwrotnie. Ale patrz, co za
przypadek. Przed chwilą mówiłaś, że masz
kogoś,
a teraz stoisz z obcym kolesiem na
ulicy,
patrzysz mu głęboko w oczy i z nim
rozmawiasz. Coś mi się zdaje, że jesteś
małą oszustką – że ściemniasz z tym
chłopakiem. Tym bardziej, że Twoja mowa
ciała nawet tak mi to zasugerowała.
Czyżbym Cię rozwikłał?” I teraz jest
mechanizm odwróconej psychologii. Ona
mówi: „Mam kogoś czy tam nie mam czasu”, a moją kontrą jest to, że nazywam to
oklepanym i nudnym. I co to zmienia? Ona
chce udowodnić, że taka nie jest.
Następnie jest próba odejścia,
a ja to punktuję:
„Brzmisz jak z kartki.” Co to zmienia?
Wybijam ją z tego automatyzmu. Ona
zaczyna się zastanawiać, co tu
odpowiedzieć. zaczyna być zaangażowana w
rozmowę. Ona się zatrzymuje, a ja
wykazuję kłamstwo, że jednak ma czas, że
jednak nie ma chłopaka. I to sprawia, że
jest o wiele luźniejsza atmosfera i
jeżeli ona nie ma tego chłopaka,
to się poznajemy. I te dwa scenariusze
to nie są gotowe teksty, tylko momenty,
które musisz dostosować pod siebie i
które zmieniają decyzję kobiety o tym,
czy się poznać, czy się nie poznać. Tego
się nie nauczysz z żadnych filmów, z
żadnych artykułów, tylko przez
doświadczenie. Musisz to przećwiczyć z
kobietami, które naprawdę Ci się
podobają – na ulicy, na plaży –
i moje szkolenie uwodzenia w terenie to
umożliwia. Dlatego zerknij do opisu,
napisz do mnie i się umówimy. Nie za
miesiąc, tylko piszesz dzisiaj – umawiamy
się na za parę dni. Oba scenariusze
łączy to, że nie reagujesz jak 99%
mężczyzn, którzy traktują słowa: „Mam
chłopaka / nie mam czasu” jak dosłowne,
jakby to była prawda.
Pokazujesz się od męskiej strony, że nie
odpuszczasz.
To naprawdę działa na kobiety i trzeba
to robić bez nachalności. Trzeba znać
granice, dlatego to szkolenie jest
potrzebne. Przejmujesz kontrolę nad
dynamiką tej rozmowy, nad tą
znajomością, a nie dopasowujesz się do
tego, co tam mówi kobieta. Zaczynasz
rozumieć, że odpowiedź „mam chłopaka” jest
automatyczna, że praktycznie każda
kobieta Ci to odpowie i to właśnie
sprawia, że rozmowa nie kończy się po
paru sekundach, tylko zaczyna się
rozwijać ta znajomość, zaczyna ta
kobieta chcieć Cię autentycznie poznać.
Oprócz linku do szkolenia mam w opisie
także link do artykułu o tym,
jak poderwać kobietę na ulicy. Jest to
najbardziej kompleksowy poradnik w
internecie. Przeczytaj go od deski do
deski i zapisz się na szkolenie.

Przewijanie do góry